Czy potrzeba szkoleniowa jest tym samym co zapotrzebowanie szkoleniowe?

Zamieszczono 03. mar, 2010 przez Zbigniew Ryżak in Szkolenie trenerów

Jak wygląda typowa analiza potrzeb?

Bardzo często tak, że przyszli uczestnicy szkolenia lub ich przełożeni dostają ankietę, zawierającą szereg tematów i mają za zadanie wybrać te, które są dla nich ciekawe. Na liście można znaleźć całą masę różnych pozycji. Od „delegowania zadań”, „wydawania poleceń” przez „wprowadzanie zmian”, „pozytywne myślenie” czy „komunikację interpersonalną” do „tworzenia baz w programie access” .

Taka ankieta przypomina, formularz do głosowania: zagłosuj na ulubiony temat, jak inni zagłosują podobnie to ci się udało! Takie podejście ma niewiele wspólnego z prawdziwą analizą potrzeb. Jest to raczej badanie popularności tematów szkoleniowych, czy – jak to niektórzy nazywają dobitnie – „koncert życzeń”. Jasne, że w pewnych sytuacjach wyniki takiego koncertu życzeń mogą być interesujące a nawet ważne. Jednak stosowanie tego rodzaju ankiety jako jedynego czy podstawowego narzędzia analizy jest błędem.

Dysponując tylko takimi informacjami nie jesteś w stanie przygotować szkolenia, które sprawi, że coś zmieni się w tym jak ludzie pracują i jakie osiągają wyniki. Co najwyżej uda ci się przygotować szkolenia, na które zapisze się wiele osób. A to chyba trochę za mało (mnie w każdym razie nie wystarcza).

Dlaczego potrzeby to nie to samo co życzenia szkoleniowe / zapotrzebowania?

To, że ktoś ma ochotę pojechać na jakieś szkolenie, może wynikać z wielu różnych czynników. Niekoniecznie z autentycznej potrzeby szkoleniowej.

Może to być np. efekt obecnie panującej mody.Kilka lat temu niezmiernie popularne były szkolenia dotyczące asertywności. Wszyscy chcieli się szkolić z tego tematu. Moda przeszła i ilość szkoleń z asertywności się zmniejszyła (a może wszyscy stali się już asertywni?).

Niektóre szkolenia czy tematy szkoleniowe mogą wydawać się prestiżowe.

Jeszcze inne mogą wzbudzać ciekawość.

Niektóre zapotrzebowania mogą wynikać z dobrej opinii, jaką mają osoby prowadzące. Jedna z uczestniczek szkolenia powiedziała mi kiedyś: bardzo lubię jeździć na szkolenia pana X (tu podała znane nazwisko), co prawda jego szkolenie nijak się mają do tego, co robię, ale on tak ciekawie mówi…

Ukrywanie potrzeb szkoleniowych

Drugą kwestią jest ukrywanie swoich potrzeb szkoleniowych. Dla niektórych osób przyznanie się do tego, że potrzebują jakiegoś szkolenia, byłoby równoznaczne z przyznaniem się do braku kompetencji. Przecież znam się na tym, robię to od paru lat, głupio by to wyglądało. Dlatego, gdy ktoś mnie pyta, na jakie szkolenie chciałbym pojechać, wolę wybrać coś neutralnego, bardziej bezpiecznego, a nie coś, czego naprawdę potrzebuje.

Niewiedza

Trzeci powód, dla którego życzenie szkoleniowe nie pokrywa się z autentyczną potrzebą szkoleniową, wiąże się z zasadą, mówiącą, że często ludzie nie wiedzą, czego nie wiedzą (częsta, tzw. nieświadoma niekompetencja). Jest to widoczne szczególnie wtedy, gdy pytasz o potrzeby szkoleniowe samych uczestników.

Kiedyś w ramach analizy potrzeb prowadziłem wywiady z osobami obsługującymi klientów. Jedną z rozmówczyń zapytałem o to, czy chciałaby wziąć udział w szkoleniu na temat technik obsługi trudnych klientów. Powiedziała, że nie, że ma poczucie, że bardzo dobrze sobie z nimi radzi. Poprosiłem, by opowiedziała mi, w jaki sposób to robi. Wyjaśniłem, że bardzo interesują mnie takie pozytywne przykłady, bo z chęcią wykorzystałbym je podczas szkolenia.

Opowiedziała mi parę doskonałych historyjek. Na przykład, jedna z nich dotyczyła klienta, który się zdenerwował tym, że musi chwilę (jakieś marne 20 minut) czekać na swoją kolej. Coś do niej powiedział podniesionym tonem głosu. Moja rozmówczyni poradziła mu, by odnosił się do niej w sposób kulturalny i spokojny, bo chamstwa nie tolerujemy i jak chce to może sobie pójść gdzie indziej.

Była bardzo dumna z tego, że umie poradzić sobie z trudnym klientem. Oczywiście ta osoba nie miała zielonego pojęcia na temat tego, na czym polega obsługa trudnego klienta. To jednak wcale jej nie przeszkadzało w tym, by twierdzić, że nie ma żadnej potrzeby szkoleniowej w zakresie obsługi klienta.

Tags: , ,

Skomentuj