Obecność przełożonego uczestników na szkoleniu – tak czy nie?

Czy w szkoleniu mogą brać udział razem przełożeni i ich podwładni? To pytanie często pada w trakcie przygotowywania zajęć (np. przy współpracy ze zleceniodawcą szkolenia). Bardzo radykalna odpowiedź na nie to: “nie – bo istnieje niebezpieczeństwo, że uczestnicy (zarówno podwładni jak i czasami przełożeni) będą skrępowani taką sytuacją i wpłynie to na atmosferę szkolenia a w rezultacie na jego efektywność”. Jednak, gdy przyjrzeć się tej sytuacji z wielu perspektyw, bardziej prawdziwą i praktyczną odpowiedzią będzie: “to zależy”. A od czego zależy? – zapraszam do zapoznania się z moją opinią.

Po pierwsze faktycznie może się wydarzyć, że obecność przełożonych będzie wpływała negatywnie na atmosferę i przebieg szkolenia. Na przykład, jeśli szkolenie dotyczy umiejętności kierowania zespołem i w ramach zajęć jest dużo praktycznych ćwiczeń (typu odgrywanie ról – ćwiczenie rozmowy oceniającej, dyscyplinującej, itd.). I w ramach takich ćwiczeń uczestnik ma wykonać zadanie na oczach swojego przełożonego – może to być dla niego dodatkowa trudność. A i odwrotnie, gdy ćwiczy uczestnik, który jest przełożonym innych uczestników, to również i dla niego może nie być to łatwa sytuacja – np. gdy w ćwiczeniu wypadnie nie najlepiej. To jest chyba największe zagrożenie w sytuacji, gdy na sali szkoleniowe znajdą się jednocześnie przełożeni i podwładni. Często taka sytuacja jest związana z relacjami w firmie (np. sposobem komunikowania się, stylem kierowania, czy wręcz kulturą organizacyjną). Dlatego ważne jest, aby przygotowując się do szkolenia (w ramach analizy potrzeb szkoleniowych) zobaczyć czy te zagrożenia istnieją i w jakim stopniu mogą wpływać na przebieg szkolenia. Patrząc z takiej perspektywy najlepszym rozwiązaniem jest takie zaplanowanie szkoleń, aby przełożeni i podwładni nie byli w jednej grupie. Czasami jednak sytuacja jest bardziej skomplikowana. Na przykład szkolimy dwa działy i ich dwóch szefów (w sumie 10-cio osobowa grupa). Szefowie chcą uczestniczyć w szkoleniu (bo temat jest dla nich ważny), a tak niewielka ilość uczestników nie pozwala na podział na mniejsze grupy. W takiej sytuacji warto przemyśleć sposób prowadzenia zajęć. Jednym z rozwiązań może być np. podział na dwa zespoły do ćwiczeń praktycznych (np. odgrywania ról). I na to ćwiczenie rozdzielić szefów od ich zespołów. Z naszego doświadczenia ten sposób sprawdza się w praktyce. Tyle o zagrożeniach w sytuacji, gdy na sali szkoleniowej spotkają się przełożeni i podwładni. Za tydzień – druga strona medalu – czyli o pozytywnych stronach wspólnego uczestnictwa w szkoleniu podwładnych i przełożonych.

Tags: , ,

No comments yet.

Dodaj komentarz